PlanB – prezentacja i odważna decyzja

Tak jak wspomniałam w poprzednim artykule, mam zamiar poświęcić więcej miejsca na omówienie zalet, funkcjonalności i wdrażania programu PlanB firmy Doskomp z Łodzi. Tym razem chcę Ci pokazać, ile potrzeba czasu, żeby się zdecydować na zakup programu.

Z pracownikami firmy spotkałam się pierwszy raz wiosną tego roku na wyjazdowym forum skarbników w Krynicy. W ramach spotkania była akurat prezentacja programu. Jak to bywa na takich prezentacjach, przyznam że podeszłam z rezerwą i z nieco ograniczonym zainteresowaniem. Długo nie widziałam swoich koleżanek i kolegów po fachu, więc było zbyt dużo innych tematów do omówienia szeptem przy stole, żeby się skupić na tym co Panowie prezentują.

Wieczorkiem przy wspólnej kolacji rozmawialiśmy o programie już mniej oficjalnie i powiem szczerze, że dopiero wtedy się naprawdę zainteresowałam. Szybko okazało się, że program zawiera rozwiązania które mnie osobiście bardzo odpowiadają i usprawniły by mi pracę. Wtedy też wstępnie umówiliśmy się na wizytę w mojej jednostce, w bliżej nieokreślonym czasie – powiedziałam żeby się skontaktowali ze mną jesienią, jak będzie bliżej nowego budżetu. Kolejny raz zdobędę się na szczerość – pomyślałam sobie, że do jesieni już o mnie zapomną, a bez programu się pewnie obejdzie. W sumie to sama już wdrożyłam wiele rozwiązań które spełniają te same role co program, pracownicy trzymają dyscyplinę, oczywiście chodziło też o kasę. Wiadomo, że szewc w dziurawych butach chodzi i na inwestycje drogowe 100 tys. się w ciągu tygodnia znajdzie, ale na lepszy program który ma mi ułatwić pracę, to szkoda grosza.

No i tutaj spotkała mnie pierwsza niespodzianka. Jesienią faktycznie zadzwonił do mnie pracownik firmy, przypomniał że umawialiśmy się na spotkanie i zapytał czy mogę mu poświęcić pół godzinki. Skoro się umawiałam i zadzwonił, to nie można się nie zgodzić, trzeba szanować pracę innych, więc ustaliliśmy termin spotkania.

Na umówionej wizycie kolejne zaskoczenie. Podeszłam do prezentacji bez większego entuzjazmu. Jednak pomyślałam sobie; co mi szkodzi chociaż zobaczyć? Więc zobaczyłam – kolega zaprezentował mi po kolei możliwości każdego modułu, a mnie coraz szerzej otwierały się oczy i coraz szybciej rosło zainteresowanie. Wizyta rzeczywiście nie trwała dłużej niż pół godziny. W tym czasie zdążyłam poznać system opracowania nowego budżetu, przydzielenia poszczególnych części do pracowników, określania zadań bieżących i majątkowych ze wskazaniem na źródła finansowania, generowanie załączników do uchwały budżetowej, generowanie planów finansowych, symulację wieloletniej prognozy finansowej z kontrolą wskaźników, harmonogramy płatności pożyczek i kredytów z symulacją odsetek.

Kolega jeszcze nie skończył pokazywać programu, a ja już wiedziałam że muszę go mieć. Już widziałam tam mój nowy budżet. Niby się od razu nie przyznałam, bo przecież trzeba szefa przekonać. Ale decyzję podjęłam po około 15 minutach od rozpoczęcia prezentacji.

Tydzień po wizycie już miałam u siebie PlanB i zaczęłam wdrożenie w jednostce. Dwa tygodnie po wizycie wprowadziłam do programu wszystkich pracowników merytorycznych, zadania bieżące i majątkowe i rozpoczęłam pracę nad nowym budżetem.

Dzisiaj jest 10 października, a ja mam prawie cały budżet. Czekam tylko na wskaźniki z Ministerstwa i mogę dopinać budżet. Nareszcie mogę się skupić na analizie i opisówce, a nie na klepaniu budżetu do tabelek, poprawianiu i sprawdzaniu literówek czy nazw paragrafów.

Potrzebne mi było 15 minut do tego, żeby dzisiaj spokojnie myśleć o 15 listopada. Dlatego powtórzę, ale tym razem do Ciebie – co Ci szkodzi chociaż zobaczyć? Będzie trwało pół godzinki, nie więcej.  

Jeżeli się zdecydujesz, zadzwoń do Pana Jacka – tel. 601 811 347. Życzę udanej prezentacji :)

 

Link do strony z artykułem:
http://www.drukiskarbnika.pl/index.php/strefa-skarbnika/80-planb-prezentacja-i-odwazna-decyzja

Link do strony głównej:
www.drukiskarbnika.pl/